I’m tired of waiting

Chyba nikt z nas nie lubi czekać. Czekanie jest nudne, wystawia na próbę naszą cierpliwość i w pewien sposób zaburza równowagę emocjonalną. „Od czekania dusza rdzewieje”. Generalnie zawsze myślałam, że ten kto na coś/ kogoś czeka, jest słaby. Nigdy nie czekałam na spóźniających się na spotkanie ze mną ludzi. Jeżeli zależałoby im, na pewno byliby na czas. Przymuszona czekaniem na kogoś, kto wyskoczył z samochodu po fajki, a w sklepie akurat jest kolejka, było dla mnie zawsze męczarnią. Czekanie w kolejce do lekarza tak samo, dlatego zawsze wolałam zapłacić za wizytę prywatną i być przyjętą na czas i bez kolejek.

A już kompletnie nie rozumiem naiwnego oczekiwania na zmianę. Nie potrafię pojąć ludzi, którzy biernie przyglądając się swojemu życiu i non stop narzekając na nie, nie podejmują żadnych kroków aby cokolwiek w nim zmienić.  Czekają, aż wszystko samo się jakoś rozwiąże. Zamiast zacząć działać, karmią się zapewnieniami typu: „co ma być to będzie”, „los pokaże” i innymi bzdurami. Życie im ucieka, a oni boją się dokonać jakiejkolwiek zmiany. Myślą, że są nieśmiertelni i że mają jeszcze przecież czas.

Zastanawiam się, czy wynika to z lęku przed zmianą jako taką, czy może ze zwykłego lenistwa. Bo najprościej przecież nie robić nic. Tkwić w związkach bez przyszłości, zadowolić się marną pracą, zanudzać świat swoim bezpłciowym życiem, zamiast zacząć realizować swoje plany, marzenia, wyznać miłość komuś o kim myśli się od dawna i nie myśleć co będzie dalej i jaką cenę trzeba będzie za to zapłacić.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s