Porażająca inteligencja sportowców

W sumie to nie jestem pewna, czy dobrze zatytułowałam ten wpis. Sprawa dotyczy, między innymi,  pomeczowych wypowiedzi sportowców a także przeprowadzanych z nimi wywiadów. Sama nie wiem już, kto jest głupszy. Czy sportowcy, którzy coraz częściej nie mają nic mądrego do powiedzenia, czy dziennikarze sportowi, którzy nie potrafią zadawać przemyślanych pytań.

Generalnie przyjęło się, że sportowiec to tępak. Fizol, który tylko trenuje, śpi, je i tak w kółko. Nie skończył studiów, bo po pierwsze kiedy, a po drugie po co? Od najmłodszych lat jego życie podporządkowane jest konkretnej dyscyplinie sportowej, której oddaje się w pełni. Nie ma czasu na naukę i szkołę. Z drugiej strony, po co mu studia, skoro na sporcie zarabia taką kasę, że nie musi martwić się ani o obecny byt, ani o  dalszą przyszłość.

Jest to oczywiście pewien mit, ponieważ z racji wykonywanego zawodu, mam na co dzień do czynienia ze sportowcami i widzę, że tak jak wszędzie towarzystwo jest bardzo zróżnicowane. Jedni stawiają tylko i wyłącznie na rozwój sportowy i nic innego ich nie interesuje. Innym natomiast sport nie przeszkadza w rozwoju osobistym, intelektualnym. Dzielą karierę sportowca ze studiami, biorą udział w kursach, nierzadko pracują dodatkowo zawodowo czy rozkręcają własny biznes. Podczas meczu wylewają siódme poty, by później wsiąść do autokaru i czytać Dostojewskiego czy Eco.

Jeżeli chodzi o wywiady, wszystko zaczęło się chyba od bokserów. Zostaliśmy nagle   porażeni mnóstwem ich wypowiedzi, które delikatnie mówiąc były o dupie maryni. Zobaczyliśmy, że ten człowiek, który na ringu jest niejako bogiem (zwycięża, naród na jego punkcie szaleje) nie potrafi sklecić logicznego zdania. Krótka wypowiedź sprawia mu olbrzymią trudność.

Piszę ten teks, zainspirowana rankingiem najgłupszych wypowiedzi sportowców, który znalazłam na jakiejś stronie. Nie będę ich przytaczać, bo to stare teksty i na pewno każdy je już widział. A jak ktoś nie widział to odsyłam do Google.

Zawsze zastanawiałam się nad sensem zadawania zawodnikom bezmyślnych pytań. Zawsze odpowiadają na nie schematycznie, zawsze mówią to samo, bo zawsze są pytani o to samo! Co ma więcej powiedzieć taki biedny zawodnik, gdy po raz enty w karierze słyszy:

– Jak myślisz, pokonacie dzisiaj drużynę x?

– Nie, dzisiaj postawiliśmy dużą kasę u buka na przeciwnika i zamierzamy to przegrać.

Kto tych dziennikarzy kształci, lub kto dopuszcza coś takiego później do druku czy tv? Gdzieś, kiedyś przeczytałam, że powinno istnieć prawo zakazujące gwiazdom sportu udzielania wywiadów, albo przynajmniej zakazujące nam słuchania ich wypowiedzi, ponieważ większość z nich brzmi tak:

  • – Jak się dziś czułeś na boisku, Bob?
  • – Czułem się świetnie. Zagraliśmy na 100%. Miałem nadzieję, że zrobię to co do mnie należy i zrobiłem to. 
  • – Jaka jest tajemnica Twojego sukcesu?
  • – Ciężka praca i zgranie całego zespołu. 

I tak w kółko. Neverendingstory.

PS. Jeżeli chcecie spalić się ze wstydu, obejrzyjcie to video.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Porażająca inteligencja sportowców

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s